niedziela, października 19, 2008
środa, października 15, 2008
Syrop Klonowy
Nie jadlam, nie wiem jak smakuje, ale skoro polewają nim nalesniki musi być slodki i tak jest z pewnoscią.
Na skraju lasu wdycham powietrze nosem jak pies gończy - zapach igliwia i mchu, za chwilę intensywny slodki zapach lisci klonu i dębu raptem od kilku drzew tego gatunku, kawalek dalej papirusowy zapach brzozy; skręcając później w stronę rzeczki - zapach wilgotnej ziemi plus lekko herbaciany aromat modrzewi.
Można z zamknietymi oczami trafić, bez dzipiesowego glosu mariolki.
Na skraju lasu wdycham powietrze nosem jak pies gończy - zapach igliwia i mchu, za chwilę intensywny slodki zapach lisci klonu i dębu raptem od kilku drzew tego gatunku, kawalek dalej papirusowy zapach brzozy; skręcając później w stronę rzeczki - zapach wilgotnej ziemi plus lekko herbaciany aromat modrzewi.
Można z zamknietymi oczami trafić, bez dzipiesowego glosu mariolki.



